16.09.2008 Wersja do druku

Ute wyluzowała. I dobrze

Inauguracyjny koncert Festiwalu Sacrum Profanum w Krakowie opisuje Mariusz Wiatrak w Gazecie Wyborczej - Kraków.

- Ups! Zaczęłam mówić po niemiecku. Robi to wam jakąś różnicę? No dobra, będzie fifty-fifty - mówiła Ute Lemper w niedzielę w Filharmonii Krakowskiej, gdzie zainaugurowała szóstą edycję festiwalu Sacrum Profanum. Fifty-fifty był też repertuar artystki - trochę powagi, trochę rozrywki. "Druga Marlena Dietrich, następczyni Edith Piaf " - do tych artystek najczęściej porównuje się niemiecką divę. Ute Lemper to jedno z najgłośniejszych nazwisk tegorocznej edycji festiwalu Sacrum Profanum. Filigranowa blondynka o zachrypniętym głosie, lekko prowokująca. Na swoim krakowskim koncercie pokazała jednak zdecydowanie bardziej łagodne oblicze, chociaż do grzeczności jej daleko. - Myślę, że przynajmniej z jednego powodu nie powinno się nas porównywać - ona była bardzo bogata - mówiła "Gazecie" o Dietrich. - Ale rzeczywiście jest parę rzeczy, które nas łączą: Marlena wyjechała z Niemiec i nigdy już nie wróciła na stałe. Niemcy mieli o to

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ute wyluzowała. I dobrze

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza Kraków nr 217 online

Autor:

Mariusz Wiatrak

Data:

16.09.2008

Festiwale