Logo
10.05.2004 Wersja do druku

Urodzony w niedzielę

- Jestem prawdziwym lokalnym patriotą. Nigdy nie zdradziłbym mojego Śląska - mówi Andrzej Grabarczyk.

Zjednuje sobie ludzi niepoprawnym optymizmem, wyznaje bowiem prostą zasadę -śmiech to zdrowie. Widzowie "Klanu" nie potrafią sobie wyobrazić, by Jerzego Chojnickiego grał inny aktor. Robert Kucharski: - Czy "Klan" wpłynął na Pana życie i aktorstwo? Andrzej Grabarczyk: - Nie. Zaczynałem pracę w serialu już jako człowiek w pełni ukształtowany, aktor z doświadczeniem. W teatrze gram od 22 lat, mam na koncie wiele ról filmowych. Nawet z twórcami "Klanu" spotkałem się nie pierwszy raz. Wcześniej były "W labiryncie" i "Fittness Club". - Jest Pan tak samo przedsiębiorczy jak Jerzy Chojnicki? - Udaje mi się wiązać koniec z końcem, choć i mnie wiodło się różnie. Podobnie jak wielu kolegów wyjechałem za granicę, ale wróciłem i tego nie żałuję. Ale z biznesem nigdy nie miałem nic wspólnego, trzymałem się od niego z daleka. - Nie ma więc żadnych wspólnych cech Andrzeja i Jerzego? - I we mnie i w moim bohaterze jest nu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Urodzony w niedzielę

Źródło:

Materiał nadesłany

Tele Tydzień nr 20

Autor:

Robert Kucharski

Data:

10.05.2004