23.08.2007 Wersja do druku

Uroda obrazu, perfekcja wykonania, lecz brak myśli i uczuć

"Islands in the stream" Teatru Derevo na VII Międzynarodowym Festiwalu Sztuki Mimu w Warszawie. Pisze Temida Stankiewicz-Podhorecka w Naszym Dzienniku.

To dopiero początek tego festiwalu, a już żal tamtej, niegdysiejszej formuły Międzynarodowego Festiwalu Sztuki Mimu, która nie wykraczała poza tzw. czystą gatunkowo pantomimę. To była prawdziwa sztuka pantomimy. Zarówno klasyczna, jak i współczesna. Warstwa myślowa, emocjonalna, relacje między postaciami, dramatyzm zdarzeń prezentowanych na scenie, wszystko to wyrażone mową ciała, bez słów i bez ogłuszającej muzyki elektronicznej, która brzmi dziś tak, że ściany drżą, a bębenki w uszach pękają. Niestety, dwa lata temu owa formuła poległa na rzecz nowej, modnej, wprowadzającej kategorię physical theatre, co można by "po ludzku" nazwać teatrem ruchu, teatrem "fizycznym", gdzie fizyczność ludzkiego ciała ma być nie tylko pokazem sprawności ruchowej, lecz także ponoć nośnikiem treści głębszych. Piszę "ponoć", bo - jak widać na przykładzie spektaklu Dereva - nie jest to łatwe i nie zawsze się udaje. Organizatorzy festiwalu ową zmian

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Uroda obrazu, perfekcja wykonania, lecz brak myśli i uczuć

Źródło:

Materiał nadesłany

Nasz Dziennik nr 196

Autor:

Temida Stankiewicz-Podhorecka

Data:

23.08.2007

Festiwale