Uroczyste przedstawienie tygodnia jubileuszowego pt. "Ścięte drzewa". Nie pierwsza to adaptacja "Sławy i chwały" Iwaszkiewicza. Parę lat temu pokusił się o taką nawet teatr telewizji. Nie ma chyba miłośnika powieści, któremu zrealizowane adaptacje sceniczne podobałyby się. Zawsze czegoś w nich brakowało. Wyrazy uznania dla GRZEGORZA MRÓWCZYŃSKIEGO za to że odważył się zmierzyć z tworem tak wielowątkowym i wielowymiarowym. Wierne jego przeniesienie na deski teatru byłoby niemożliwe i wręcz niewskazane - należało wyeksponować jeden temat bohatera, należało dziełu nadać jeden, określony wymiar, reszta musiała paść ofiarą ołówka adaptatora. Mrówczyński główną postacią widowiska uczynił Janusza Myszyńskiego, który tylko w niektórych partiach powieści Iwaszkiewicz
Tytuł oryginalny
Uroczyste Ścięte drzewa
Źródło:
Materiał nadesłany
Dziennik Wieczorny nr 257