05.03.2005 Wersja do druku

Upijam się ludźmi

- Ja składam się z lęków i wahań. Mój zawód daje mi poczucie spełnienia i szczęścia, ale w środku pozostaję wystraszonym chłopakiem - mówi JACEK PONIEDZIAŁEK.

W tym miesiącu wszędzie będzie go pełno. Jacek Poniedziałek [na zdjęciu] pojawi się na ekranach kin, w teatrze i w twoim ulubionym serialu. Ma 39 lat i jest jednym z najbardziej przekonujących aktorów w tym kraju. Marzena Wendołowska: Rolę w "Trzecim", który właśnie wchodzi do kin, nazywasz "ważną i osobistą". Co ma wspólnego szczęśliwy artysta z wypalonym pracoholikiem? Jacek Poniedziałek: Wbrew pozorom bardzo dużo. Przede wszystkim Paweł jest w moim wieku. I nie chodzi mi tu o wiek metrykalny, ale o moment w życiu, w którym znajduje się mężczyzna dojrzały. Moment zapętlenia, kryzysu, znudzenia dotychczasowym życiem. O tę niebezpieczną ciszę, która pojawia się między partnerami. Boimy się utraty młodości. Potrzebujemy świeżej krwi. Nowej kochanki, kochanka, kogoś, kto przywróci nam poczucie, że jesteśmy fajni. Kolejny bohater, którego grasz w teatrze, to Krum, wychowany przez silną mamusię nieudacznik. Lubisz go? To wrażliwiec. Zag

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Upijam się ludźmi

Źródło:

Materiał nadesłany

Glamour nr 3

Autor:

Marzena Wendołowska

Data:

05.03.2005

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe