Logo
31.03.2003 Wersja do druku

Ulica przecina życie

Teatr Nowy po "Hamlecie" i " Czarującej szewcowej" postanowił sięgnąć do dramaturgii współczesnej. Wybór padł na sztukę węgierskiego autora Gyorgy Spiro "Opera mydlana". O sensowność wyboru można się spierać. Sztuka bowiem napisana jest boleśnie niebłyskotliwie, a na dodatek bardziej przypomina gaze­tową publicystykę niż dzieło scenicz­ne. W tym kontekście zasługują na uznanie realizatorzy i aktorzy, bo­wiem premierowa prezentacja w Małej Sali wypadła nadspodziewa­nie dobrze. Bohaterami dramatu jest dwoje ludzi: mężczyzna niewiele ponad trzydziestoletni i kobieta przed pięć­dziesiątką. On (świetny Juliusz Chrząstowski), typowy domokrążca, przybywa do jej mieszkania z nie­zwykle atrakcyjną ofertą: proponuje odszkodowanie za prześladowania Żydów. Zachowuje się tak, jakby usi­łował sprzedać komplet eleganckich noży po niewygórowanej cenie z gwarancją i atrakcyjnym futerałem. Nią (fantastycznie naturalna Barbara Dembińska) propo

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ulica przecina życie

Źródło:

Materiał nadesłany

Dziennik Łódzki nr 76

Autor:

Michał Lenarciński

Data:

31.03.2003

Realizacje repertuarowe