15.05.1987 Wersja do druku

Ujrzeć we śnie

Bhasa był cenionym po­przednikiem najgłośniejszego klasycznego dramaturga In­dii, Kalidasy, i uchodzi (bo spory jeszcze trwają) za au­tora trzynastu sztuk. Kiedy w początkach, naszego wieku odkryto zapomnianą "Wasawadattę" - "fakt ten uz­nano za wiekopomny", bo­wiem "kulturze indyjskiej przywrócono jej bezcenny skarb" (jak pisze znany zna­wca kultury Indii, Maria Krzysztof Byrski). Nasz teatr tyle co i my wie o staroindyjskiej trady­cji dramatycznej -- czyli prawie nic. Po wyzwoleniu chyba tylko Krystyna Skuszanka wystawiała "Glinia­ny wózek" Sudraki (we Wro­cławiu i Krakowie) a Jerzy Grotowski "Siakuntalę" Kali­dasy w Opolu - i to pewnie wszystko. Tym ważniejszy i tym bardziej godny uznania wydaje się krok poznańskiego Teatru Polskiego. "Wasawadatta", o ile można zo­rientować się na podstawie spektaklu, jest kompozycją artystyczną, w której fabuła dramatu podporządkowana jest rygorom formy a ta jest zjawiskiem oryginalnym. Rzecz jest o miłości i

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ujrzeć we śnie

Źródło:

Materiał nadesłany

Trybuna Ludu nr 112

Autor:

Michał Misiorny

Data:

15.05.1987

Realizacje repertuarowe