15.02.2013 Wersja do druku

Udany jubileusz?

Bohaterowie dramatu Krasińskiego ukazani są jako marionetkowe postaci uwikłane w historię i czas - o spektaklu "Irydion" w reż. Andrzeja Seweryna w Teatrze Polskim w Warszawie pisze Barbara Pitak z Nowej Siły Krytycznej.

"Irydion" autorstwa Zygmunta Krasińskiego, obok III części "Dziadów" Mickiewicza i "Kordiana" Słowackiego, to w moim przekonaniu jeden z najważniejszych polskich tekstów literackich ery romantycznej. Wymienione utwory w różny sposób podejmują takie tematy jak trudne położenie ujarzmionego narodu czy niepokojąca przyszłość Polski. Autor pisał "Irydiona" po upadku powstania listopadowego, kiedy sytuacja naszego kraju wzbudzała obawy. Na miejsce akcji wybrał Krasiński Italię, po dziś dzień postrzeganą jako spadkobierczynię wszelkich możliwych bogactw starożytności. Decyzję autora o wykorzystaniu w tekście swoistego "kostiumu historycznego" - konfliktu grecko-rzymskiego - traktować należy jako przyczynek do rozważań o "Irydionie" jako dramacie porównującym przeszłość z teraźniejszością. Utwór opowiada historię upadku Rzymu w dobie wielkiej cezariańskiej potęgi. Autor pokazuje przemiany ustroju państwa i obyczajów, w momencie gdy Italia podb

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Barbara Pitak

Data:

15.02.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe