Po dziewięciu latach od pierwszej premiery, myśl powrotu Teatru Rozrywki do rosyjskiej rock-opery "Ocean Niespokojny" Aleksieja Rybnikowa z librettem Andrieja Wozniesienskiego, nie porywała mnie. Prawie sto poprzednich przedstawień mogło być jednak argumentem dla jej przypomnienia. Realizacja potwierdziła trafność i sens tej decyzji. Za stronę muzyczną tego przedstawienia odpowiada, jak poprzednio, Jerzy Jarosik, tym razem wespół z Ewą Mentel. Nowa premiera zachowuje - ale w czytelniejszym "rozpracowaniu" przestrzeni - większość poprzednich dekoracji Bogusława Cichockiego, oraz sporą część dawnych kostiumów Barbary Ptak. Na ile jest to możliwe, powtarza też choreografię Juliana Hasieja, moim zdaniem zdecydowanie bardziej trafiającą w to, co obecnie zaproponował nowy reżyser "Oceanu Niespokojnego" - Dariusz Miłkowski. Ogromną rolę grają w tym przedstawieniu rewelacyjnie ustawione światła. Niestety program nie podaje precyzyjnie, czy jest to dzieło ws
Tytuł oryginalny
Udane przypomnienie
Źródło:
Materiał nadesłany
Dziennik Zachodni nr 104