"Konik Garbusek" w reż. Beaty Pejcz w Teatrze Pinokio w Łodzi. Pisze Dariuz Pawłowski w Dzienniku Łódzkim.
"Konik Garbusek" to jedna z najbardziej znanych baśni dzieciństwa dzisiejszych czterdziestolatków. Czy może oddziaływać na dzieci jeszcze dziś, w świecie Disneya, telewizyjnych animacji i bohaterów pokroju Czesia z "Włatców móch"? Czy może wrócić w ich łaski? Może na pewno jedno: zarażać maluchów zainteresowaniem teatrem udaną inscenizacją, jak to się stało w Teatrze Lalki i Aktora "Pinokio" w Łodzi. Łódzki "Konik Garbusek" to przede wszystkim sukces plastyczny. Znakomita scenografia i niezwykle pomysłowe, świetne lalki, autorstwa Aleksandra Maksymiaka, budują klimat całego przedstawienia i imponują zawartymi w nich rozwiązaniami. Np. główny bohater bajki, Wania, składa się z głowy i podróżnej torby, Car zasiada na barkach aktora i w tej pozycji jest animowany, a zajmujący całą scenę wieloryb powstaje z tkaniny i wiklinowego kosza. Pojawienie się każdej kolejnej postaci to zaskoczenie i wyczekiwanie na niespodziankę. Jakość i orygi