08.04.2019 Wersja do druku

Ucho cesarza. Już zrozumieliście?

"Cesarz" Ryszarda Kapuścińskiego w reż. Mikołaja Grabowskiego w Teatrze Ateneum w Warszawie. Pisze Witold Mrozek w Gazecie Wyborczej.

W "Cesarzu" Mikołaja Grabowskiego, opartym na słynnym reportażu Ryszarda Kapuścińskiego o etiopskim satrapie Hajle Sellasje, nie znajdziemy konkretów o polityce XX-wiecznej Afryki czy Europy. Spektakl o bezwzględnej władzy może się rozgrywać gdziekolwiek, na przykład - dziś nad Wisłą. W warszawskim teatrze Ateneum cesarzem jest - i jednocześnie nie jest - Marian Opania. Do niego zwracają się na podobieństwo cesarza, a może raczej jak do jego wyobrażenia, pozostali dworacy. To z ich ust, pośród eleganckich mebli, słyszymy opowieści o władcy. Sam Opania opowiada jednak też o cesarzu w trzeciej osobie. Niski wzrost, tuszowany sposobem prezentowania postaci wodza przez dworaków. Kartoteka urazów w głowie - a jednocześnie gra papierowymi jak najbardziej teczkami. Władca lubi zamordystyczny centralizm i pełną kontrolę, nie lubi zaś brania bezpośredniej odpowiedzialności za swoje decyzje, podpisywania czegokolwiek we własnym imieniu. Stąd ministrowi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ucho cesarza. Już zrozumieliście?

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza nr 83

Autor:

Witold Mrozek

Data:

08.04.2019

Realizacje repertuarowe