21.03.2007 Wersja do druku

U nas co dzień teatr

- Sposób na sukces reżysera to dobrze obsadzić role i patrzeć, jak aktorzy grają - żartuje Jan Englert, reżyser spektaklu "Władza", który olsztyńska publiczność zobaczyła w poniedziałek w czasie XV Olsztyńskich Spotkań Teatralnych. Na sali był tłum, ludzie siedzieli na dostawionych krzesłach, a nawet stali.

Ewa Jarzębowska: Jak udało się namówić Pana i zespół na przyjazd do Olsztyna? Jan Englert [na zdjęciu], dyrektor Teatru Narodowego w Warszawie i aktor: - Ściągnięcie Teatru Narodowego nie jest aż tak trudne, tylko wymaga pieniędzy i ustalenia terminu. Artyści są bardzo zajęci, a każdy teatr ma swoje zobowiązania i trzeba znaleźć odpowiedni dzień. Ta sztuka jest w rękach Piotra Adamczyka, który w Narodowym występuje gościnnie. Ja przyjechałem jako reżyser, bo trzeba spektakl przereżyserować, dostosowując do warunków. Co musieliście zmienić, by przenieść spektakl "Władza" z bardziej kameralnej sceny, ulokowanej w rogu, na olsztyńską dużą scenę? - Mamy już pierwsze doświadczenie, bo graliśmy ten spektakl w Teatrze Starym w Krakowie, ale za każdym razem nie tylko trzeba ustawić światła, ale i przećwiczyć sytuacje, kto skąd wychodzi. W jednym z wywiadów powiedział Pan, że nie musi martwić się o publiczność ze względu

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

U nas co dzień teatr

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Olsztyn nr 68

Autor:

Ewa Jarzębowska

Data:

21.03.2007

Realizacje repertuarowe
Festiwale