15.08.2015 Wersja do druku

Tylko oni i ich kreatywność

Najlepiej stwarzać uczestnikom okazję do realizacji własnych pomysłów i wizji. I zapomnieć o narzucaniu własnego punktu widzenia - z Joanną Wlizło, Marzeną Lorkowską, Tiną Smerdel, Michałem Nowakowskim i Grzegorzem Cysewskim z Wagonu Inicjatyw w Żurominie rozmawia Weronika Idzikowska.

Obserwując dzisiejsze warsztaty, zauważyłam, że Waszą pracę cechuje silna zespołowość. Czy można pośród Was wskazać osobę, która wyznacza kierunki dla pozostałych? Joanna Wlizło (koordynator projektu): Każdy z instruktorów ma swoją grupę oraz określone funkcje, ale wszystko ze sobą konsultujemy i, nawet jeśli się różnimy, szukamy kompromisu. Nasz zespół ma znacznie szerszy skład: tworzą go również uczestnicy projektu. Czy są rzeczy, które pozostawiacie tylko do ich decyzji? Marzena Lorkowska (prowadząca warsztaty aktorsko-reżyserskie): Na pewno tak się dzieje podczas przygotowania spektaklu. Zaczęło się od tego, że sami wymyślali, kogo chcą zagrać. Potem w oparciu o te pomysły tworzyliśmy relacje między postaciami i fabułę. Zamiast im coś narzucać, uruchomiliśmy burzę mózgów: odwoływaliśmy się do skojarzeń z zagadnieniem tożsamości, tekstów na ten temat. Tak powstawał scenariusz. Tina Smerdel (prowadząca warsztaty op

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

mat. własny

Autor:

Weronika Idzikowska

Data:

15.08.2015

Tematy w toku