08.11.2016 Wersja do druku

Tyle świata dookoła

Nim jeszcze człowiek stanie na nogi, może trafić do teatru. Teatralna lalka już sześciolatkowi pozwoli zrozumieć ostateczną stratę, a plastyczne formy zjednoczą wszystkich. Scena dla najmłodszych stała się dziś bardzo pojemna - pisze Jolanta Gajda-Zadworna w tygodniku wSieci.

Kukiełka w walizkowym teatrzyku. Prościutki, ale ociekający dydaktyzmem tekst. I siedzące grzecznie przedszkolaki wpatrzone w teatralną scenę. Zaaferowane, gotowe przyjść z pomocą lalkowym bohaterom. Krzyknąć: "Uważaj! Za tobą!", gdy po scenie skrada się zagrożenie... Takie obrazki wciąż (może z wyjątkiem określenia "grzecznie") w teatrze dedykowanym małemu człowiekowi można zobaczyć. Dziś jednak to ledwie ułamek tego, co czeka młodego odbiorcę w twórczości różnorodnej w formie i treści. Rozpiętej między widza raczkującego (także dosłownie) a gotowego już, by wejść w repertuar dorosłej sceny. Dla "najnajów" Niektórzy dorośli, wciąż łączący teatr dla dzieci z klasyczną, by nie powiedzieć archaiczną formułą, nie zauważają, jak duża na tej scenie zaszła zmiana. Kto kojarzy Festiwal Korczak (odbył się w Warszawie w pierwszej połowie października) świętujący w tym roku jubileusz dwudziestolecia, choćby na przykładzie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tyle świata dookoła

Źródło:

Materiał nadesłany

wSieci nr 45

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

08.11.2016

Tematy w toku