02.01.2017 Wersja do druku

Twórca czy odtwórca

Oto jest pytanie. Padało nieraz przy różnych okazjach i nieraz odpowiedź stawała się przyczyną burzliwej dyskusji - fragment książki Erwina Axera "Listy ze sceny".

Pytanie brzmi właściwie inaczej: Kto p o w i n i e n być uważany za twórcę, a kto za odtwórcę? Kto jest czy bywa uważany za twórcę, to zagadnienie natury raczej socjologicznej. Wiadomo, że w różnych środowiskach bywa różnie. Na ogół, potocznie nazywa się twórcami kompozytorów, plastyków i pisarzy, podczas gdy instrumentaliści, śpiewacy, tancerze i aktorzy uważani są za odtwórców. Zagadnienie nie jest akademickie i nie sprowadza się do spraw terminologii. Chodzi o rangę społeczną niektórych zawodów artystycznych. Ranga ta pociąga za sobą szereg zjawisk społecznych, między innymi następstwa natury prawnej. Nie jest zatem dla ludzi teatru rzeczą obojętną, czy stan aktorski zalicza się do szeregu "twórców", czy też wlicza się go w rzeszę "odtwórców". Wiadomo, że takie określenia, jak "twórca", "odtwórca", określenia, które mają znaczenie wartościujące, nie bywają udzielane w konsekwencji obiektywnych badań nad istotą daneg

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Twórca czy odtwórca

Źródło:

Materiał własny

"Listy ze sceny", 1955

Autor:

Erwin Axer

Data:

02.01.2017

Tematy w toku