Przejmująca opowieść o ulotności sztuki teatru, nawet tak niezwykłej jak tworzona przez Jerzego Grotowskiego.
Film Małgorzaty Dziewulskiej nie jest dla tych, którzy dopiero zamierzają poznać twórczość Grotowskiego, niegdysiejszego wizjonera teatru. Nie ma w nim chronologicznej podróży przez kolejne przedstawienia ani wielostronnej prezentacji sylwetki bohatera. Jest za to niezwykły subiektywny portret kreślony przez jednego z najbliższych współpracowników Grotowskiego, współzałożyciela Teatru Laboratorium - Ludwika Flaszena. Autorka dokumentu przedstawia go jako "pisarza i wizjonera teatru, ucznia Juliusza Kleinera i Kazimierza Wyki - historyków literatury z Uniwersytetu Jagiellońskiego". 12 lat po śmierci Grotowskiego Flaszen mówi: - Jeśli mi go dziś brakuje, to jako rozmówcy do rozmów humorystycznych. Pokazuje restaurację na wrocławskim dworcu kolejowym, w której wspólnie spędzili wiele twórczych nocnych godzin, bo było to jedyne miejsce czynne non stop. Ujawnia, że byli traktowani jak klienci uprzywilejowani i na hasło "herbata z cytrynką" kelner poda