EN
18.11.2013 Wersja do druku

Trzymać nie wolno wypuścić

"Anarchistka" w Teatrze Studio Warszawie. Pisze guszp w Metrze.

W tym przypadku jak w anegdocie o pewnym rozkazie - decyzja zależy od tego, gdzie postawimy przecinek. Z "Anarchistka" w Teatrze Studio w Warszawie sprawa nie jest tak prosta. Na oczach widzów dochodzi do konfrontacji dwóch wyrazistych osobowości. Dorota Landowska wciela się w lewicową aktywistkę skazaną za zbrodnię, Jadwiga Jankowska-Cieślak gra urzędniczkę, która ma rozpatrzyć jej wniosek o zwolnienie warunkowe. Pierwsza przekonuje, że przeszła wewnętrzną przemianę, że zrozumiała swoje winy. Chce zadośćuczynić za krzywdy wyrządzone w imię ideologii. Druga zadaje niewygodne pytania i brutalnie podaje w wątpliwość odpowiedzi, które otrzymuje. W tej intelektualnej rozgrywce bohaterki spektaklu według sztuki Davida Mameta wydają się równorzędnymi rywalkami. Odwołują się do kategorii moralności, mówią o Bogu, złu, próbują nawzajem manipulować swoimi emocjami. Czy którakolwiek z nich wyjdzie z tego starcia zwycięska? A może już na to z

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trzymać nie wolno wypuścić

Źródło:

Materiał nadesłany

Metro nr 2666

Autor:

guszp

Data:

18.11.2013

Realizacje repertuarowe