Krytyka Polityczna pyta Pawła Łysaka, dyrektora Teatru Polskiego w Bydgoszczy, Sebastiana Majewskiego, dyrektora Teatru im. Szaniawskiego w Wałbrzychu i Krzysztofa Mieszkowskiego, dyrektora Teatru Polskiego we Wrocławiu: Jaki widz? Jaki repertuar? Jakie zmiany?
1. Co powinien zmienić w nowej kadencji minister kultury, by usprawnić funkcjonowanie polskiego teatru? Krzysztof Mieszkowski, dyrektor Teatru Polskiego we Wrocławiu: Chcę podkreślić bardzo wyraźnie, że warunkiem istnienia teatru pełniącego misję artystyczną, edukacyjną, poznawczą jest utrzymanie formy teatru jako instytucji publicznej. Co może w tym pomóc? Zmiana sposobu finansowania teatrów. Powinna je regulować osobna ustawa teatralna (tak jak w Niemczech). Teatry publiczne są drogie w utrzymaniu i powinny być finansowane z trzech źródeł: Ministerstwa Kultury, Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Gminy (tak, jak we Francji). Sposób finansowania musi być określony w ustawie teatralnej, by nie dopuścić do urzędniczego woluntaryzmu i cenzury ekonomicznej, która jest zagrożeniem dla wolności twórczej (tak, jak w Polsce). Niedostateczne dotacje nie dość, że hamują rozwój artystyczny, to stwarzają również realne zagrożenie dla istnienia teatru