Logo
4.04.2006 Wersja do druku

Trzy kroki do siebie

Spektakl "Wyspa słoneczników" powstał, żeby złość i przebaczenie ubrać w baśniowy kostium. Wychowankowie domów dziecka opowiadają o sobie na profesjonalnej scenie - piszed Jolanta Gajda-Zadworna w Życiu Warszawy.

W "Wyspie słoneczników" wystawionej w teatrze Lalka wychowankom stołecznych domów dziecka i innych placówek opiekuńczych towarzyszy dwoje profesjonalnych aktorów. W spektaklu padają teksty i pojawiają się sceny podpatrzone podczas teatralnych zajęć, które przez rok prowadzili pisarka i ilustratorka Katarzyna Kotowska i aktor Lalki Roman Holc. Marzenia za trzy złote Projekt nazywał się "Moje marzenia". Cel miał szczytny - rozbudzenie w dzieciach, które straciły rodzinny dom i w trudnej młodzieży pozytywnych wartości. Finałem zajęć stał się spektakl. Wystawiony w prawdziwym teatrze, wymieniany na afiszu, z biletami sprzedawanymi w kasie (choć tylko po trzy złote) jest tym większym dla młodych aktorów przeżyciem. Na premierze zjawi się przede wszystkim rodzeństwo i koledzy. Rodziców raczej nie zapraszają. Wykrzyczeć milczenie Między rzędami chodzi dziewczynka. Ma kolorowe skrzydła i koronę, ale jest smutna. Nic nie mówi, w przeciwieństwi

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trzy kroki do siebie

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy nr 80

Autor:

Jolanta Gajda-Zadworna

Data:

04.04.2006

Realizacje repertuarowe