25.06.2011 Wersja do druku

Trzeci Gdański Festiwal Tańca na półmetku

Wydarzenia III Gdańskiego Festiwalu Tańca ocenia Tadeusz Skutnik w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Trwa Trzeci Gdański Festiwal Tańca. W podstawowej wersji w zasadzie osiągnął półmetek. Zaczął się w zimie i zapewne w zimie skończy. Czy jednak rzeczywiście da się mu wytyczyć półmetek? Zaczął się przecież w zimie i zapewne w zimie skończy. W każdym razie - klub Żak wieczór w wieczór pełen, jest czym oko cieszyć. Nie za długo, bo rano trzeba budzić głowy na dysputy typu Baltic Movement Conference - "nowe media / nowy taniec". Otwarcie zostało podwójnie przypieczętowane: energicznym spektaklem "Post Engagement. Diptych" ("Po zaręczynach") ansamblu Prowincjalnyje Tancy z Jekaterynburga Tatiany Baganovej, uparcie nazywanej ikoną współczesnego baletu rosyjskiego, oraz cichej instalacji Aurory Lubos zatytułowanej po prostu "Still Alive". Obie mają w rękach talent czarowania. Baganova - przy pomocy konstrukcji z żywych ludzi, Lubos - przy pomocy przedmiotów otaczających kobietę, matkę dwojga dzieci, rolniczkę. Na wernisażu w osta

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trzeci Gdański Festiwal Tańca na półmetku

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki nr 146 online

Autor:

Tadeusz Skutnik

Data:

25.06.2011

Festiwale