EN
29.04.2006 Wersja do druku

Trzeba zachować hierarchię

Jury XXXI Opolskich Konfrontacji Teatralnych"Klasyka Polska 2006" nie przyznało Grand Prix tegorocznego festiwalu. - To, że nie przyznaliśmy nagrody głównej nie oznacza, że tegoroczne Konfrontacje są słabsze od innych. Grand Prix jest szczególnym wyróżnieniem. Tę nagrodę przyznaje się zjawisku teatralnemu, które w sposób zasadniczy i wyraźny unosi się ponad tym, co w teatrze jest bardzo dobre - powiedział po ogłoszeniu werdyktu przewodniczący jury, Krzysztof Zaleski.

- Trzeba zachować tę hierarchię pamiętając o tym, jakie przedstawienia otrzymywały tutaj Grand Prix. To, że w tym roku nie ma tej nagrody nie znaczy, że ten festiwal był zły. Był inny. Szczególnie cieszy nagroda dla młodego reżysera (3 tys.zł. dla Artura Tyszkiewicza) za to, że w tak oryginalny sposób potrafił pokazać "Iwonę Księżniczkę Burgunda" - dodał. Zespół teatru Szaniawskiego zebrał najwyższe wyróżnienia 31. Konfrontacji. Drugim dostrzeżonym przez jury przedstawieniem został spektakl "Wesele" Wyspiańskiego. Realizacja teatru Wybrzeże z Gdańska otrzymała najwięcej wyróżnień aktorskich. Widzowie i dziennikarze tegorocznych konfrontacji czekali na werdykt jury najdłużej w historii ostatnich festiwali. - To nie oznacza, że my się jakoś potwornie kłóciliśmy. To jest szalona odpowiedzialność. Członkowie jury nie traktowali werdyktu wsposób zdawkowy. Byliśmy bardzo sumienni - podsumował Zaleski [na zdjęciu].

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

PAP

Data:

29.04.2006

Festiwale