10.10.2019 Wersja do druku

Trzeba opowadać ...po coś

- Sztuka opowieści przydaje się wszędzie i tego będziemy uczyć w naszym teatralnym studium - zapowiada Włodzimierz Nowak. Znany reportażysta poprowadzi w Teatrze im. Stefana Jaracza w Olsztynie studium reportażu. Rozmowa Łukasza Czarneckiego-Pacyńskiego w Gazecie Olsztyńskiej.

Niektórzy nazywają cię guru polskiego reportażu... - Nie słyszałem. Ale przez trzydzieści parę lat napisałem ich sporo, niektóre bardzo znane, jak te z mojego polsko-niemieckiego zbioru "Obwód głowy". Pewnie słyszałeś o Niemkach z Wildenhagen, które tuż przed wejściem czerwonoarmistów popełniły zbiorowe samobójstwo, zabijając też swoje dzieci. To jeden z tych reportaży. W drugim zbiorze, "Serce narodu koło przystanku", są teksty o polskiej transformacji. A ostatnią moją książką jest "Niemiec. Wszystkie ucieczki Zygfryda". Rzecz dzieje się na Ziemiach Zachodnich, ale dokładnie te same losy i wątki znajduję tu na Warmii i Mazurach... Czego chciałbyś nauczyć słuchaczy teatralnego studium? - Reportaż daje nam pewną technikę, metodę wydobywania opowieści. I tej sztuki opowiadania chciałbym uczyć w naszym teatralnym studium. Sztuka opowieści przydaje się wszędzie. Zobacz, teraz nawet twórcy reklam podsuwają nam minihistorie, chcąc coś

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trzeba opowadać ...po coś

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Olsztyńska nr 237

Autor:

Łukasz Czarnecki-Pacyński

Data:

10.10.2019