09.03.2011 Wersja do druku

Tryton w miejsce kwinty

Z niezatruwania życia innym, wycieczek rowerem po Polsce, mordy Samsona, ucieczki od awangardy i z absolutnego braku ambicji zwierza się Tadeuszowi Nyczkowi STANISŁAW RADWAN, kompozytor tyleż niezwykły, co nietypowy.

Ze Stanisławem Radwanem rozmawia Tadeusz Nyczek W pewnej znanej i bardzo gwarnej kawiarni krakowskiej, w części wydzielonej dla palaczy siedzimy sobie: Stanisław Radwan, wspaniały kompozytor i nie mniej wspaniała osobistość, oraz ja, wasz specjalny wysłannik. Jeszcze przed zamówieniem kawy kompozytor prosi kelnera o paczkę papierosów. Ciągle tak okropnie ćmisz? - Niestety. Całe szczęście, że trzyma się nas osobno. Po co niepalący mają wdychać nasze dymy. Znaczy, jesteś za ustawą antypalacką? Jestem. Moja wolność obowiązuje do momentu, dopóki nie ogranicza wolności innych. A mnie, kiedy widzę przytupujących na mrozie palaczy wygonionych z miejsc publicznych, jest głupio, bo czuję się, jakbym to ja ich wygonił. Jako niepalący wyznaję ze smutkiem, że daliśmy wam popalić o jeden most za daleko. A co Dorota na to? (Dorota Segda, świetna aktorka, niepaląca, żona Stanisława Radwana). - W domu palę tylko u siebie na górze. A w ogóle to ni

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tryton w miejsce kwinty

Źródło:

Materiał nadesłany

Przekrój nr 9/01-03-11

Autor:

Tadeusz Nyczek

Data:

09.03.2011