Logo
7.10.2009 Wersja do druku

Trudno pozostać obojętnym

"Samotność pól bawełnianych" w reż. Radosława Rychcika w Teatrze im. Żeromskiego w Kielcach. Pisze Luiza Buras w Echu Dnia.

Pierwsza w tym sezonie premiera w kieleckim Teatrze im. Stefana Żeromskiego słusznie zapowiadana była jako pełen ryzyka eksperyment. W sztuce Bernarda Koltesa "Samotność pól bawełnianych" reżyser Radosław Rychcik bezwzględnie obnażył człowieka. I to dosłownie. Gdzieś w nieokreślonym miejscu spotyka się dwóch młodych ludzi, typowe "produkty" popkultury odbywają taniec przez życie. Jeden uosabia podaż, drugi popyt, jednak role ulegają także odwróceniu. Nie patrząc na siebie, prowadzą jedynie pozorną rozmowę, która zdradza zasmucającą kondycję współczesnego człowieka - samotnego, poszukującego, pragnącego korzyści. Dealer (dobra rola Wojciecha Niemczyka) zrobi wszystko, by dowiedzieć się, czego pragnie Klient (świetny Tomasz Nosiński), bo musi dojść do transakcji. Płeć nie jest tu ważna. Liczy się spotkanie i jego efekt. Gdy Klient stopniowo zaczyna się rozbierać, wiemy już, że towarem, którego dostarczy mu Dealer jest bliskość.

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Dnia nr 231/05.10

Autor:

Luiza Buras

Data:

07.10.2009

Realizacje repertuarowe