19.05.1985 Wersja do druku

Trochę śmiechu i nic więcej

Czy warto dzisiaj grać farsę? Alba inaczej, czy istnieje współcześnie zapotrzebowanie na farsę? Gdyby się opie­rać wyłącznie na frekwencji (np. w "Kwadracie") można by zaryzykować twierdzenie, że tak. Wychodząc z teatru na własne uszy słyszałam jak to jedna pani drugiej pani tłumaczyła, że "Kwadrat" to jedyne dzisiaj miejsce gdzie można się pośmiać. - No i - dodała - czasami "Współczesny". Zapewne my­ślała o spektaklu "Jak się ko­chają". A swoją drogą ciarki przeszły mnie na samą myśl o wrzuceniu wszystkiego do jed­nego przysłowiowego worka (wyszłaby z tego pewnie Kwa­dratowa Syrena we Współczes­nym wydaniu). Ale to już temat nie na recenzje a raczej na roz­prawę dla socjologa. Autor wystawionej w war­szawskim Teatrze Kwadrat komedii "Czarujący łajdak", Pier­re Chesnot, to współczesny francuski pisarz twórca popu­larnego repertuaru dla teatru i telewizji. A zadebiutował 25 lat temu w branży rozrywko­wej jako twórca i wykona

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trochę śmiechu i nic więcej

Źródło:

Materiał nadesłany

Sztandar Młodych nr 96

Autor:

Temida L.Stankiewiczówna

Data:

19.05.1985

Realizacje repertuarowe