14.04.2013 Wersja do druku

Trans róż

"Pięć róż dla Jennifer" w reż. Marii Spiss w Teatrze im. Horzycy w Toruniu. Pisze Aram Stern w serwisie Teatr dla Was.

Niezwykle cenię wszelkie przejawy inicjatyw aktorskich, realizowanych poza głównym nurtem repertuarowym teatrów i z dużym optymizmem oczekiwałem pierwszej tegorocznej premiery Teatru im. Wilama Horzycy pt. "Pięć róż dla Jennifer" Annibale Ruccello w reżyserii Marii Spiss. Wydawało się, że najnowszy pomysł Sceny Propozycji Aktorskich okaże się ciekawą próbą teatralnego rozluźnienia "transfobicznego gorsetu", szczególnie w czasie, gdy w naszym kraju słyszymy tak wiele agresywnych głosów przedstawicieli władzy, sięgających po argumenty urągające godności osób transpłciowych. Niestety nie jest to próba udana. Aktorzy i realizatorzy spektaklu dali się złapać w sidła anachronicznego już i, nie będę ukrywał, słabego debiutu dramaturgicznego Ruccello sprzed ponad trzydziestu lat. Do tego wpadli w pułapkę jednorazowego entuzjazmu publiczności, która poznała tekst podczas jego czytania w ramach cyklu "Dramat XXI wieku", reagując rzekomo z niebywa

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Trans róż

Źródło:

Materiał nadesłany

Teatr dla Was

Autor:

Aram Stern

Data:

14.04.2013

Realizacje repertuarowe