10.10.1998 Wersja do druku

Tragik współczesności

Reżyser Krzysztof {#os#8022}Warlikowski{/#} "Zachodnie Wybrzeże" reżyserowałem kilka miesięcy temu w Zagrzebiu. Po raz pierwszy zdecydowałem się powtórzyć spektakl. Po premierze żałowałem, że nie wystawiłem tej sztuki w Polsce. Tak niewiele dobrych tekstów współczesnych trafia na nasze sceny. Marzyłem, żeby usłyszeć "Zachodnie Wybrzeże" w języku polskim, chorwacki brzmiał mi chropowato. Pozorne dialogi {#au#1334}Koltes{/#} bardzo często posługuje się monologiem. Chwilami wydaje się, że "Zachodnie Wybrzeże" to ciąg monologów. Dialogi są tylko pozorne - oni rozmawiają tak, jakby nie słuchali siebie nawzajem. Być może w tym tkwi jego diagnoza współczesności - nie potrafimy siebie słuchać. Gdy się przyglądamy z zewnątrz dyskusji przy stole, widzimy osoby, które mówią w tym samym czasie i o dziwo rozumieją się, ale czy się słuchają? Kolumb popełnia samobójstwo Miejscem akcji "Zachodniego Wybrzeża" jest opuszczona przystań, port,

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Gazeta Stołeczna nr 238

Autor:

notowała DOW

Data:

10.10.1998

Realizacje repertuarowe