"Made in Poland" w reż. Przemysława Wojcieszka z Teatru im. Modrzejewskiej z Legnicy na XII Festiwalu Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi. Pisze Leszek Karczewski w Gazecie Wyborczej - Łódź.
To, co najważniejsze, może wyrazić często tylko kiczowata piosenka. Legnicka opowieść z blokowisk to jedna z najpiękniejszych przypowieści o współczesnej Polsce. Choć przedstawienie "Made in Poland" powstało w Teatrze im. Modrzejewskiej w Legnicy, od razu zlało się z Łodzią. Biegnący przez ul. Legionów turbo-aktor Eryk Lubos w roli Bogusia, wymachujący gazrurką do dzwoniących tramwajów, na Bałutach nie okazał się przerysowaną postacią. Po plenerowym prologu spektakl przeniósł się do sali nad sklepem Albert. Po spektaklu Jacek Głomb, dyrektor legnickiej sceny, kpił z wystylizowanych współczesnych spektakli. Ale pomieszczenie nad sklepem, oświetlone jarzeniówkami, które wisiały pod sufitem wcale nie z powodu teatru, zmieniło się w progresywną scenę, a "Made in Poland" - w najbardziej trendy oświetlony spektakl. Oczywiście, nie o estetykę w nim szło, lecz o historię skina Bogusia. To iście elżbietański dramat z blokowisk o trzech cnotac