Logo
27.01.1960 Wersja do druku

Tragedia polityczna w wielkim stylu

Tak nazywa się "DON KARLOSA" w niemieckiej krytyce. Jest na scenie monumentalna figura króla Filipa hiszpańskiego, jest imponująco zawikłany i szlachetny spisek markiza Pozy przeciw tyranii, jest miłość księcia Karlosa ku królowej macosze. Wszystko w wymiarze kolosalnym. Takie sztuki student humanistyki czyta w lekturach obowiązkowych, potem, gdy dorasta, pali takimi tekstami w piecu. A gdy zdarza się (czasem się zdarza), że jest już dorosły, to zaczyna coś z tego rozumieć. To jest styl, wielki styl, to jest FRIEDRICH SCHILLER? Co ma robić nie humanista, normalny obywatel teatralny? Proszę państwa, to się może podobać - albo nie - to trzeba zobaczyć. Wypada. To jest na scenie Teatru Polskiego. Na koturn reżyserski wstąpił WŁADYSŁAW HAŃCZA, a OTTO AXER pokaże Wam, jaki kolor i jaką skalę bezwzględną ma dramat władzy i wolności. Zobaczycie NINĘ ANDRYCZ, JANA KRECZMARA, CZESŁAWA WOŁŁEJKĘ, ALICJĘ RACISZÓWNĘ... Świetni aktorzy, wielki kla

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tragedia polityczna w wielkim stylu

Źródło:

Materiał nadesłany

Data:

27.01.1960

Realizacje repertuarowe