11.06.2013 Wersja do druku

TR...ach!!! - Jarzyna walczy o teatr

Urzędnicy: Grzegorz Jarzyna rozgrywa całą sytuację, nic dziwnego, jest doskonałym reżyserem. Jarzyna: Ja po prostu nie jestem bierny. Widzę, że urzędnicy działają tylko wtedy, gdy pojawiają się naciski - pisze Jacek Tomczuk w Newsweeku Polska.

To czekanie mnie wykańcza. Jestem u szczytu artystycznych możliwości, mam propozycje reżyserowania z Londynu, Paryża, Amsterdamu, Brukseli i odmawiam. Boję się stąd ruszyć. Czuję, że jak zostawię TR Warszawa, mogę to miejsce stracić na zawsze. Tutaj z kolei nie mogę pracować, bo teatr, który prowadziłem, nie ma pieniędzy na spektakle. To upokarzające - mówi Grzegorz Jarzyna. Od pół roku nic jest dyrektorem TR Warszawa, l stycznia wygasł mu kontrakt, a nie chce zgodzić się na warunki, jakie przedstawili mu warszawscy urzędnicy. - To cyrograf, a nie kontrakt. Mam przyjąć masę zobowiązań obwarowanych karami, a miasto nic gwarantuje mi budżetu i siedziby teatru. - Wolałbym nie komentować wypowiedzi pana Grzegorza Jarzyny - odbija piłeczkę Marek Kraszewski odpowiedzialny za teatry w warszawskim Biurze Kultury. - Jest wybitnym artystą, a rozwój jego teatru jest priorytetem miasta. W dzisiejszych warunkach nie możemy zapewnić jednak finansowania na po

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

TR...ach!!!

Źródło:

Materiał nadesłany

Newsweek Polska nr 24/10.06

Autor:

Jacek Tomczuk

Data:

11.06.2013

Tematy w toku