23.08.2019 Wersja do druku

Tomasz Rodowicz: zamieszkałem w Łodzi z miłości

Łódź mnie zaczarowała byciem pomiędzy totalną ruiną a niespełnioną nadzieją. Genialne miejsce do robienia sztuki! W piątek rozpoczyna się festiwal Retroperspektywy. O piętnastoleciu Chorei, miłości do Łodzi i byciu teatralnym liderem opowiada Tomasz Rodowicz.

Izabella Adamczewska: Od 15 lat szefuje pan Chorei. Jak być liderem? Tomasz Rodowicz: - Trudno znaleźć właściwą drogę. Ciągle trzeba zadawać sobie nowe pytania. Nic nie dzieje się samo, życie grupy artystycznej to proces. A zwykle stanowią tę grupę ludzie nadwrażliwi, żeby nie powiedzieć - o bardzo skomplikowanych osobowościach. Jeśli nie działa się od projektu do projektu, a działa się przez wiele lat i to bardzo intensywnie, to nie jest łatwo zachować permanentną świeżość i entuzjazm. Trzeba także przyglądać się historii liderowania podobnym grupom artystycznym i procesom związanym z grupą, starzeniem się zespołu, zmianą sytuacji, kontekstów. Zależy mi na tym, żeby ludzie, z którymi pracuję od lat, mieli świadomość twórczą i czuli odpowiedzialność za to, co robią w naszym zespole, ale także w społeczeństwie i w tym mieście. Artysta, który się nie rozwija, zwija się, martwieje w środku... Tych procesów w grupach teatralnych

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

15 lat Teatru Chorea. Tomasz Rodowicz: zamieszkałem w Łodzi z miłości

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Łódź online

Autor:

Izabella Adamczewska

Data:

23.08.2019