06.06.2007 Wersja do druku

To co najlepsze w teatrze

Dzieci z Poznania, za sprawą biennale, dostały wyjątkową szansę spotkania z najciekawszymi, a adresowanymi do nich właśnie propozycjami artystycznymi z kraju i świata. I to z tego, tak deficytowego teraz nurtu sztuki niekomercyjnej i niebanalnej - pisze Olgierd Blażewicz w Głosie Wielkopolskim.

A taki charakter miał na przykład plenerowy spektakl w parku na Cytadeli, jakże orginalnego w swej poetyce słowackiego Teatru Tatro. Ondrej Spisak opowiedział nam przy pomocy trzech aktorów w rolach Pana Boga, Archanioła i Diabła "O stworzeniu świata". Wyjaśniając przy tym szczegółowo nie tylko, jak powstały jeziora, moczary, czy góry, ale jak został zaprojektowany i ożywiony pierwszy człowiek. To bardzo piękny i głęboko osadzony w kulturze ludowej spektakl. Klasą dla siebie, w grupie przedstawień dla dzieci starszych i dorosłych, okazał się wielokrotnie nagradzany "Strych" z duńskiego Tetaru Carte Blanche, który można było obejrzeć pod dachem, w Teatrze Animacji. To obywający się bez słów pokaz kunsztu animacyjnego dwóch aktorek, kompozycja scen i obrazów o wyjątkowej urodzie, tak teatralnej, jak i scenograficzej. Ten rodzaj teatru plastyka, który przed laty wydawał się polską specjalnością, niestety, u nas już powoli zanika. Inny zupełn

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

To co najlepsze w teatrze

Źródło:

Materiał nadesłany

Głos Wielkopolski online

Autor:

Olgierd Błażewicz

Data:

06.06.2007