24.05.2019 Wersja do druku

Teresa i Mirosław Bielińscy: Wszystkiego się uczymy, robimy to po raz pierwszy

- Mimo trudności nie narzekamy, cieszymy się, że znaleźliśmy w sobie tyle odwagi i sił, by robić teatr, który podoba się widzom. Ich reakcje, uśmiechy, podziękowania dodają energii - mówią Teresa i Mirosław Bielińscy, kieleccy aktorzy, założyciele Teatru TeTaTeT.

Prywatny Teatr TeTaTeT Teresy i Mirosława Bielińskich działa w Kielcach już rok. W tym czasie ponad 20 razy wystawił sztukę "Umrzeć ze śmiechu" (poza Kielcami także w Busku Zdroju i Morawicy), niedawno odbyła się premiera spektaklu muzycznego "Kochajmy się". Czy założycielom tej najmłodszej kieleckiej sceny udało się zrealizować plany i czy tak miało być - mówią założyciele teatru, Teresa i Mirosław Bielińscy. Kiedy rozmawialiśmy rok temu. przed pierwszą premierą byliście pełni obaw czy dacie radę utrzymać się na kieleckim rynku z teatrem stricte rozrywkowym. Mamy drugą premierę, więc chyba się udało? Mirosław Bieliński: - Koledzy z Rzeszowa, którzy służyli nam radami i którzy dla nas są wzorem a działają jako prywatny teatr już 5 lat, ostrzegali, że najgorsze będą pierwsze dwa lata. Rok mamy już za sobą, więc chyba jest nieźle. Teresa Bielińska: - Zaistnieliśmy, ale ciągle spotykamy ludzi, którzy nie wiedzą, że Te

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Echo Dnia nr 119

Autor:

Lidia Cichocka

Data:

24.05.2019

Tematy w toku