05.02.2018 Wersja do druku

Tercet duchów wraca na miejsce zbrodni, a widzowie zachwyceni

"Zdziczenie obyczajów pośmiertnych" Bolesława Leśmiana w reż. Marty Streker w Teatrze im. Kochanowskiego w Opolu. Pisze Iwona Kłopocka w Nowej Trybunie Opolskiej.

Długimi zasłużonymi brawami dziękowała w sobotę premierowa publiczność za "Zdziczenie obyczajów pośmiertnych" Leśmiana w reżyserii Marty Streker. Klaustrofobiczną, ciemną przestrzeń Bunkra, najmniejszej sceny Teatru Kochanowskiego, wypełnia mgła. Z tej mgły, produkowanej na oczach widzów, wynurzają się trzy postaci - mąż, żona i kochanka. A właściwie ich zjawy, powracające na miejsce niegdyś dokonanej zbrodni namiętności, by odtworzyć całą historię jeszcze raz. Jednoaktowy poetycki dramat Bolesława Leśmiana sięga do wielkiej tradycji romantycznej. Ale tak jak Leśmian gra z Mickiewiczowskimi skojarzeniami, tak Marta Streker gra z Leśmianem. Pozostając wierna autorowi, przy całym szacunku dla urody jego wiersza, bawi się konwencjami. Rekonstrukcja zbrodni, której dokonują jej ofiary jest swoistym teatrem, który one odgrywają. Nasz tercet duchów to współcześni młodzi ludzie, którzy być może za życia oglądali serial CSI, bo zachowuj

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Tercet duchów wraca na miejsce zbrodni, a widzowie zachwyceni

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Trybuna Opolska nr 29

Autor:

Iwona Kłopocka

Data:

05.02.2018

Realizacje repertuarowe