21.06.2006 Wersja do druku

Ten tramwaj jeździ inaczej

Ten spektakl może się bardzo podobać i podobać całkiem tak sobie. Ma dużo zalet i brak mu rytmu. Teatr Polski w Bydgoszczy pokazał właśnie najnowszy swój spektakl: "Tramwaj zwany pożądaniem" na podstawie Tenessee'ego Williamsa.

Tych zalet naprawdę jest wiele. Sztuka Williamsa została nieco przerobiona i nabrała charakteru komediowego, co może zaskoczyć tych, którzy przyzwyczajeni są do klasycznej wersji. Wiele tu bardzo ładnych, plastycznych scen, dużo interesujących pomysłów reżyserskich, a także cytatów z naszej popkultury. Aktorsko rewelacyjny. Mam wrażenie, że pod tym względem to jedno z najlepszych przedstawień bydgoskich. Tu po prostu nie ma słabej roli. Wszystkie są spójne i naturalne. Aż trudno wyobrazić sobie te postaci jakoś inaczej. Do tego przedstawienie jest bogate muzycznie - choć prawdę powiedziawszy więcej tu cytatów z piosenek niż typowej muzyki teatralnej i to jednak jest zdecydowany minus. Aktorzy mają trudniej (już pierwsza scena, gdy wychodzi Dagmara Mrowiec jako Eunice i zaczyna mówić na tle absolutnej ciszy, odbijającej się od ścian, jest po prostu zgrzytem). Kłopotem tego przedstawienia jest rytm, a właściwie jego brak. Nie było tu osoby, któr

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ten tramwaj jeździ inaczej

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Pomorska nr 143

Autor:

Anita Chmara

Data:

21.06.2006

Realizacje repertuarowe