EN
4.11.2011 Wersja do druku

Ten taniec ścina z nóg

Rafał Urbacki z powodu zaniku mięśni 10 lat spędził na wózku inwa­lidzkim. Dzięki tańcowi znów zaczął się poruszać. Prosi, żeby nie trakto­wać go jak supermena. W spekta­klu, który jutro pokaże w Instytucie Teatralnym, opowiada historię swo­jej niepełnosprawności i zaprasza in­nych z problemami z ruchem do two­rzenia z nim sztuki Urodził się z wadami genetycznymi. Do 13. roku życia chodził - na przykur­czonych stopach, kaczym krokiem - ale jednak. Potem choroba (polineuropatia - zanik mięśni obwodowych) unieruchomiła go na dziesięć lat na wózku inwalidzkim. - Miałem potężną załamkę. Kiedy inni grali w piłkę, byłem ograniczo­ny przestrzenią - opowiada Rafał Ur­backi. Mieszkał w Gliwicach na drugim pię­trze bez windy i gdyby nie spotkał osób, którym nie przeszkadzała jego niepełnosprawność, nie wiadomo, co by się z nim stało. Na szczęście lubił czytać i nie poddał się ułomności. Od sześciu lat Rafał zajmuje się

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Ten taniec ścina z nóg

Źródło:

Materiał nadesłany

Metro nr 2200

Autor:

Edyta Błaszczak

Data:

04.11.2011

Realizacje repertuarowe