Prezydent Wałąsa nie blefuje mówiąc o kartach w rękawie. Właśnie jedną wytrząsnął. Jest nią BBWR, nawiązujący nie tylko literowym skrótern nazwy do formacji utworzonej przez obóz Piłsudskiego przed wyborami do Sejmu w 1928 r. Spotkanie prezydenta z szefostwem i pracownikami TVP i RP w zeszłą środę, retransmitowane po głównych "Wiadomościach", miało znamiona kampanii wyborczej. BBWR był jego tematem. Wałęsa agitował na rzecz tego tworu. Żadna partia nie może marzyć o otrzymaniu w TV 45 minut na swoją kampanię. Zdaniem Bolesława Sulika z Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, kampania BBWR powinna być prowadzona wedle tych samych zasad, co innych komitetów wyborczych. Z drugiej jednak strony - należy wyjaśnić narodowi co to takiego ten Bezpartyjny Blok Wspierania Reform, a któż jest do tego najbardziej powołany jak pomysłodawca, który na wstępie spotkania na Woronicza oznajmił, że "nikt nie wyjdzie z tej sali nie przekonany" do idei BBWR. Gd
Tytuł oryginalny
Teleimpulsy
Źródło:
Materiał nadesłany
Nowa Trybuna Opolska nr 70