Logo
25.07.2006 Wersja do druku

Telefon w brzuchu

"Hiszpańskie party" w reż. Bartosza Jarzymowskiego i Agnieszki Cianciary w Teatrze Współczesnym w Krakowie. Pisze Magda Huzarska-Szumiec w Gazecie Krakowskiej.

Telefon w brzuchu grający melodię papieskiej "Barki", trup transwestyty na środku pokoju, drgania metra wzbudzające erotyczne doznania, wywoływanie duchów, mnóstwo pustych butelek i narkotyki w mniej hurtowych ilościach. W pewnym momencie jedna z bohaterek mówi, że jest jak u Almodovara. Z tym Almodovarem to oczywiście przesada, ale i tak "Hiszpańskie party" Piotra Subbotko, w reżyserii Bartosza Jarzymowskiego i Agnieszki Cianciary, będzie jedną z najciekawszych propozycji teatralnych tego lata. Już sama przestrzeń hali dawnej Fabryki Emalii Oskara Schindlera w Krakowie wprowadza nas w klimat ponurego mieszkania sąsiadującego z metrem. Dwie dziewczyny, potykając się o śmieci, starają się znaleźć drogę wśród ciemnych korytarzy. Mocna w słowach i gestach Paty fantastycznej Agnieszki Cianciary wciąga bez oporów biały proszek, który pozwoli rozkręcić się jej przed imprezą. Madzia Anny Miśkiewicz jest jej przeciwieństwem. Grzecznie ubrana, naiwna d

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Telefon w brzuchu

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Krakowska nr 171/24.07.06

Autor:

Magda Huzarska-Szumiec

Data:

25.07.2006

Realizacje repertuarowe