13.07.2010 Wersja do druku

Teatry szalały na ulicy, w piwnicy i na wieży

O XXIII Międzynarodowym Festiwalu Teatrów Ulicznych w Krakowie pisze Joanna Targoń w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Pełen dzikich emocji "Otello", dwóch panów w skrzyni, para tańcząca na Wieży Ratuszowej - to tylko niektóre przedstawienia kolejnego dnia festiwalu teatrów ulicznych. Gorąco. Przejście przez rozprażony Rynek wymaga samozaparcia. Na szczęście w piwnicy Krzysztoforów jest chłodno, można chwilę odpocząć. Ale tylko chwilę - gdy zacznie się "Otello" irańskiego The Indra Theatre Group, w piwnicy staje się duszno od namiętności. To "Otello" bez słów, opowiedziany tańcem i ruchem. Długowłosy Otello szarpie się jak dzikie zwierzę, Desdemona w bieli wygina namiętnie, Jago w czerni jest wężowo podstępny i niepokojąco demoniczny. Wszyscy tancerze są gwałtowni i ekspresyjni, tak jak ekspresyjna jest muzyka, rozsadzająca niewielką piwnicę. Widać, że Atefeh Tehrani, reżyserka i choreografka, oglądała prace sławnych choreografów - Piny Bausch czy Wacława Niżyńskiego (Otello tańczy fragment "Święta wiosny"). Jej "Otello" może nie zaskakuje int

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatry szalały na ulicy, w piwnicy i na wieży

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 160 online

Autor:

Joanna Targoń

Data:

13.07.2010

Festiwale