09.07.2012 Wersja do druku

Teatralny peep show w Sopocie

"Superman nie żyje" w reż. André Hübnera-Ochodlo w Teatrze Atelier w Sopocie. Pisze Jarosław Zalesiński w Polsce Dzienniku Bałtyckim.

Ściany sceny sopockiego Teatru Atelier wyłożone połyskliwą srebrną folią, para aktorów w obcisłych, lateksowych, czarnych kostiumach, do tego prowokacyjnie jaskrawe, czerwone albo żółte buty. Erotyczny show? Prawie, bo sztuka "Superman nie żyje" austriackiego dramaturga Holgera Schobera, która w sopockim teatrze ma swoją prapremierę, zapowiadana jest jako "striptiz". Ale z dodatkiem - "komiksowy striptizdusz". Para pokazywanych w tym teatralnym peep show ludzi to młodzi - Karl i Luiza. Kiedy Karl w jednym monologu opowiada, że ma w głowie i duszy pustkę, nie mija się z prawdą - nie jest to subtelny bohater o tak zwanym bogatym wnętrzu. Jedno, czym może imponować, to oblatanie w komiksowym świecie. Tu jest ekspertem, podobnie jak spotkana pewnego razu Luiza. Połączy ich miłość do komiksu, wza-jemna erotyczna fascynacja, no i to trzecie, najważniejsze - drągi. Karl, który o swoim rodzinnym skrzywionym życiu opowie nam w czasie jednej z grupwych terap

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatralny peep show w Sopocie

Źródło:

Materiał nadesłany

Polska Dziennik Bałtycki nr 158

Autor:

Jarosław Zalesiński

Data:

09.07.2012

Realizacje repertuarowe