13.02.2013 Wersja do druku

Teatralna gimnastyka języka

Najważniejszą rolę odgrywa tu słowo - o spektaklu "Chodź na słówko" w reż. Jerzego Moszkowicza w Centrum Sztuki Dziecka w Poznaniu pisze Justyna Czarnota z Nowej Siły Krytycznej.

"Chodź na słówko" to prosty, zabawny tekst oparty na motywie drogi. Bohaterowie - Kula, która chciałaby być Kurą, oraz Toperz, wahający się, czy powinien zmienić się w Nietoperza, czy Taktoperza - rozczarowani swoim, by tak rzec, językowym kształtem, wyruszają na poszukiwanie kogoś, kto uczyni je bardziej wartościowymi. Któż może pomóc, jeśli nie Język Polski? Ha! Gdyby to było takie łatwe! Język okazuje się bezradny (nie zdoła przecież poprawiać wszystkich błędów!). W dodatku jest chory, bo użytkownicy ciągle go kaleczą. Daje za to poszukiwaczom Słowo. Brzydkie Słowo. Takie, którego nie wolno wypowiadać, chociaż przychodzi czasem do głowy. Szczególnie w chwilach złości! Powiedziane na głos przynosi ulgę tylko na moment. Kuli i Toperzowi nie pomoże. Trzeba więc iść dalej! Do lekarza! Do... Logopeda! W gabinecie obowiązują sztywne zasady, zanim więc w ogóle można o cokolwiek zapytać, należy wykonać zestaw ćwiczeń dykcyjnych: ro

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowa Siła Krytyczna

Autor:

Justyna Czarnota

Data:

13.02.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe