24.01.2004 Wersja do druku

Teatr wszędzie

Teatr wychodzi z budynku. Twórcy szukają nowej, niekiedy zaskakującej, przestrzeni teatralnej, aby spotkać się z widzem.

Coraz więcej spektakli powstaje poza budynkami teatrów, do których całe lata byliśmy przyzwyczajeni. Fabryka wódek, Dworzec Centralny, Nor-blin - rodzą się tam fascynujące pomysły na przedstawienia! Po angielsku nazywa się to "off, czyli z dala od centrum: West Endu w Londynie czy Broadway'u w Nowym Yorku. W Warszawie nie ma centrum, więc określenie "off ma nieco inny sens. Wybitny reżyser Jerzy Grzegorzewski planuje spektakl w tunelu pod ulicą Wierzbową. Inni dyrektorzy zmieniają tradycyjny teatralny układ: widzowie siedzą wtedy na scenie, a aktorzy grają na widowni. To też jest "off. Ostatnio w Londynie byłem i na kilku tradycyjnych spektaklach, i na dalekim przedmieściu w teatrze offowym mieszczącym się na zapleczu pubu. Najpierw pije się piwo, w czasie przerwy znów pije się piwo, po spektaklu dyskutuje się z wykonawcami, pijąc piwo, a po wyjściu można też pić piwo. Można też z kuflem siedzieć na spektaklu. Aktorzy piją za pieniądze, które

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Off pasaże

Źródło:

Materiał nadesłany

Życie Warszawy

Autor:

Jerzy Gruza

Data:

24.01.2004