24.10.2006 Wersja do druku

Teatr w stanie oblężenia

Teatr artystyczny ciągle jest w mniejszości i musi walczyć o swoje, gdyż ancien regime ciągle dominuje - pisze Paweł Sztarbowski w Opcjach.

27 września 2000 roku. Warszawskie Spotkania Teatralne. W Teatrze Polskim w Warszawie odbywa się gościnny pokaz "Tkaczy" Hauptmanna w reżyserii Franka Castorfa na podstawie tracącego myszką dramatu Gerharda Hauptmanna "Tkacze". Reżyser przeniósł sztukę o buncie śląskich tkaczy w 1844 roku do współczesnych Niemiec, wydobywając problemy bezrobocia, rozwarstwienia klasowego i rasizmu. Nad sceną zawieszono ogromny napis "Hunger", tekst został pocięty i brutalnie przeniesiony we współczesne realia szalejącego kapitalizmu, co jest zgodne z kierunkiem poszukiwań teatralnych Castorfa. Na widowni wrzenie. Ze spektaklu manifestacyjnie wychodzi Andrzej Wajda. Świadkowie jeszcze po latach wspominać będą impet trzaskających drzwi. Strategia Castorfa polega na tym, że to, co dzieje się na scenie, jest bezpośrednim wyrazem określonych założeń. Tekst jest tylko pretekstem do krytyki społecznej i politycznej. To właśnie wpływ Castorfa i teatru niemieckiego zakorzen

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr w stanie oblężenia

Źródło:

Materiał nadesłany

Opcje nr 3/ 09-2006

Autor:

Paweł Sztarbowski

Data:

24.10.2006