01.10.2015 Wersja do druku

Teatr tylko dla wybitnych

Czy w Teatrze im. Horzycy, nie powinno być gościnnych spektakli? To zależy od przedstawień, które są dobre i złe, śmieszne i żenujące. Zależy też od gustu, o który toczy się tu mały spór - pisze Paulina Błaszkiewicz w Nowościach, komentując konflikt między właścicielem Impresariatu Artystycznego "As/Toruń" i dyrektorem toruńskiej sceny.

Czy komercyjna, teatralna rozrywka pasuje do toruńskiej sceny? JANUSZ LIPIŃSKI, właściciel Impresariatu Artystycznego "As/Toruń", który od ponad dwudziestu lat pokazywał gościnne spektakle w Teatrze Wilama Horzycy w Toruniu. GOŚCINNY SPEKTAKL NIE MUSI BYĆ ZŁY Dlaczego chce Pan pokazywać gościnne spektakle w toruńskim teatrze? - Pokazuję je od ponad dwudziestu lat nie tylko toruńskiej publiczności i w każdym mieście w Polsce miejscem, gdzie były wystawiane spektakle, był teatr. Nigdy nie myślałem o innych miejscach, ponieważ trudno pokazać kameralną sztukę w bardzo dużej sali. Poza tym teatr to magia. Dyrektor Teatru Horzycy - Andrzej Churski - uważa, że pokazując gościnne spektakle, w pewien sposób teatr traci tożsamość Co Pan na to? - Jestem zaskoczony takim zdaniem, ponieważ przez wiele lat dyrektor Jadwiga Oleradzka czy jej poprzedniczka Krystyna Meissner, wyrażały zgodę na to, bym dwa czy trzy razy do roku pokazał gości

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr tylko dla wybitnych

Źródło:

Materiał nadesłany

Nowości nr 229

Autor:

Paulina Błaszkiewicz

Data:

01.10.2015