W poniedziałek w Teatrze TV "Klub kawalerów", we wtorek w TVP Kultura "Moralność pani Dulskiej".
Dzisiejszą popularność komedii Michała Bałuckiego mierzoną licznymi inscenizacjami teatralnymi tłumaczyć można wciąż żywym sentymentem dla komedii "dobrze skrojonych". Takich, w których prosta, harmonijnie skomponowana fabuła jest pretekstem do prezentacji galerii ciekawych, zabawnych postaci. Spośród wielu sztuk "pierwszego polskiego pisarza mieszczańskiego" - jak czasem określa krytyka Bałuckiego - największym powodzeniem cieszą się komedie "domowe" - "Grube ryby" i "Dom otwarty". "Klub kawalerów" grywany jest rzadziej, chyba ze względu na konieczność zapewnienia liczniejszej doborowej obsady i zmiany miejsc akcji. Dlatego też Teatr TV wydaje się idealną sceną do prezentacji pełni zalet tej komedii. Krystyna Janda potraktowała ją jako aktorski koncert Udało się jej zgromadzić przyprawiającą o zawrót głowy obsadę. Jerzy Stuhr jako złotousty, walczący o godność kawalerskiego stanu Wygodnicki, zafascynowany płcią piękną, choć nieumiej