29.10.2008 Wersja do druku

Teatr Trochę Inny otwiera na świat

Ich teatr liczy 13 osób. Mają za sobą dwa udane spektakle: "Mały Książę" i "Bez słów", oparty na trzech jednoaktówkach Samuela Becketta. Nie obniżają sobie poprzeczki. Właśnie pracują nad "Procesem" Franza Kafki. Przyglądam się i nie widzę w nich niepełnosprawności. Są ekspresyjni, wyraziści, prawdziwi. Łapię się na myśli, że niepełnosprawny intelektualnie nie może rozumieć Kafki. Dlaczego miałby nie rozumieć? Oni rozumieją te emocje i wiedzą, jak pokazać je na scenie - pisze Bożena Wałach w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Aula Parafialnego Centrum Młodzieży, os. Kalinowe - tam spotykają się na próbach. Na scenie trzech Józefów K. Dzięki efektowi multiplikacji wzmocniony zostaje przekaz - Józefowie K., jak w dobrze zsynchronizowanym mechanizmie, pojawiają się i znikają ze sceny. Aktorzy świetnie utrzymują tempo. Zachowują się swobodnie, wiedzą, jak się poruszać. Przyglądam się i nie widzę w nich niepełnosprawności. Są ekspresyjni, wyraziści, prawdziwi. Łapię się na myśli, że niepełnosprawny intelektualnie nie może rozumieć Kafki. Dlaczego miałby nie rozumieć? Kto bardziej niż on może czuć się przygnieciony machiną wszechogarniającej biurokracji, urzędniczej bezduszności? Wiedzieć, jak to jest być niezrozumianym, zepchanym na margines. Oni rozumieją te emocje i wiedzą, jak pokazać je na scenie. - Chcemy robić dobre spektakle. Mieliśmy wątpliwości, czy Beckett i Kafka to właściwy wybór, ale okazało się, że oni świetnie rozumieją, w czym tk

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr Trochę Inny otwiera na świat

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków nr 254 online

Autor:

Bożena Wałach

Data:

29.10.2008