15.11.2013 Wersja do druku

Teatr to nie rynsztok. "Nie mogliśmy milczeć"

- Naszym celem jest to, by dyrektor Jan Klata i dyrektor literacki Sebastian Majewski zostali zwolnieni. Będziemy również domagać się odwołania ministra Zdrojewskiego. Musimy odpowiedzieć na tę wypowiedzianą nam wojnę kulturową taką formą walki obronnej, w której przywrócimy świat wartości w kulturze, sztuce i nauce polskiej - mówi Stanisław Markowski, fotograf, dokumentalista, organizator protestu w Narodowym Teatrze Starym w Krakowie.

Na pytanie w jakim celu przeprowadził ten protest, odpowiada: Musieliśmy w końcu zabrać publicznie głos i zrobić to w taki sposób, żeby być słyszalni. Przede wszystkim liczymy na to, że opinia publiczna w Polsce znajdzie sposoby walki z "kulturą śmierci". Zachęcam widzów w teatrach całej Polski, którzy są świadkami podobnych sytuacji, do ostrego reagowania. (...) Jak widzimy, wojna może się odbywać nie tylko na polu bitwy. Może dotyczyć to również naszego codziennego życia w obronie tych wartości, dla których inni przelewali swoją krew. Całość w portalu www.pch24.pl/opinie

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr to nie rynsztok. "Nie mogliśmy milczeć"

Źródło:

Materiał nadesłany

www.pcg24.pl

Autor:

Kajetan Rajski

Data:

15.11.2013

Tematy w toku

Realizacje repertuarowe