Logo
26.09.2008 Wersja do druku

Teatr spełnia, serial daje żyć

Dylematy aktorów. Znamy ich przede wszystkim z telewizji i filmu, ale grają też w ambitnych spektaklach. W różny sposób starają się godzić pracę na scenie z występami na małym i dużym ekranie - pisze Tomasz Gromadka w Rzeczpospolitej.

Dla współczesnego aktora gra w serialu jest czymś naturalnym. Jednak niektórzy czują, że telewizja ich ogranicza, dlatego cenią sobie pracę w teatrze. W nim aktor może uwolnić się od medialnego wizerunku i ciągle się rozwijać pod czujnym okiem reżysera. Słodka i brutalna - Uwielbiam kontrowersyjne role teatralne - mówi Katarzyna Bujakiewicz (1972 r.), aktorka Teatru Polskiego w Poznaniu, głównie kojarzona z rolą siostry Marty w serialu "Na dobre i na złe". - Nie mam problemu z tym, że gram infantylną pielęgniarkę. Nie chcę być jednak zaszufladkowana, a dzięki teatrowi mogę przełamać serialowy wizerunek - twierdzi Bujakiewicz. W spektaklu Pawła Szkotaka "Zwyczajne szaleństwo" Petra Zelenki zagrała nimfomankę Alicję. U Anny Augustynowicz w "Popcornie" Bena Eltona - dziewczynę, która zabija dla zabawy. Występowała też w dramatach Elfriede Jelinek czy Wernera Szwaba, brutalnych w krytyce społeczeństwa. - Odnajduję się w sztukach a

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr spełnia, serial daje żyć

Źródło:

Materiał nadesłany

Rzeczpospolita nr 226 online

Autor:

Tomasz Gromadka

Data:

26.09.2008