EN
26.01.2009 Wersja do druku

Teatr Nowy: Oby takich zapaleńców było więcej!

Jeśli nie wierzycie, że pasja i determinacja wystarczą, by stworzyć w Krakowie wyjątkowe miejsce, to bardzo się mylicie. Kilka lat temu Piotr Sieklucki mówił, że chce mieć swój własny teatr - koledzy z politowaniem kiwali głowami. Ale Sieklucki się uparł. Dziś Teatr Nowy to zdecydowanie najciekawsze miejsce na mapie krakowskich teatrów i to miejsce prywatne! - pisze Iga Dzieciuchowicz w Gazecie Wyborczej - Kraków.

Kilka lat temu Piotr Sieklucki mówił, że chce mieć swój własny teatr - koledzy z politowaniem kiwali głowami. Ale Sieklucki się uparł. Z grupką przyjaciół z krakowskiej PWST wystawił w Alchemii spektakl "Griga" - był rok 2002. Kolejne spektakle (np. "Historie Petra Zelenki" według dramatów Zelenki) grane były w rozmaitych miejscach - w kinie Wrzos, sali przy ul. Kanoniczej czy Fundacji Starego Teatru. Tułaczka artystów skończyła się w 2006 roku, gdy teatr otrzymał własną siedzibę przy ul. Gazowej 21. Dziś Teatr Nowy to zdecydowanie najciekawsze miejsce na mapie krakowskich teatrów i to miejsce prywatne! Teatr Nowy radzi sobie świetnie, mimo że urząd miasta wspiera go dotacją będącą równowartością rocznego zapotrzebowania na papier toaletowy. Działalność teatru doceniają za to Unia i sponsorzy - Nowy wygrywa konkursy na unijne projekty kulturalne, pomagają też krakowskie firmy i korporacje. Całkiem niedawno zwyciężył przygotowany przez

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr Nowy: Oby takich zapaleńców było więcej!

Źródło:

Materiał nadesłany

Gazeta Wyborcza - Kraków online/23.01.09

Autor:

Iga Dzieciuchowicz

Data:

26.01.2009

Wątki tematyczne