28.09.2019 Wersja do druku

Teatr niczym delficka wyrocznia

- Jesteśmy ofiarami jakiejś matni rozpiętej na naszych słabościach. Rządzi nami matrix, obłąkana konsumpcja, tania rozrywka - grzmiał, niczym Pytia, Wojciech Kurtyka, wybitny himalaista, gość Zakopiańskich Spotkań Artystycznych - Pępek Świata w Teatrze Witkacego.

Tak naprawę pępkiem świata były Delfy z wyrocznią. To bezczelność i zarazem odwaga, żeby nawiązywać do Delf. W góry pielgrzymują ludzie zwykli i męczennicy, żeby tak jak w Delfach odczytać swój los - tłumaczył Andrzej Dziuk, dyrektor Teatru Witkacego, otwierając kolejne spotkanie w ramach Zakopiańskich Spotkań Artystycznych - Pępek Świata. I po to te spotkania właśnie są. - Żeby spotkać człowieka prawdziwego, który podejmuje trud myślenia, trud rozpoznania swojego losu w dzisiejszym świecie - tłumaczył Dziuk, witając w sobotni wieczór w progach Teatru Wojciecha Kurtykę. Człowieka legendę. Wybitną postać himalaizmu, jednego z ojców stylu alpejskiego, który wyznaczał nowe kanony we wspinaczce wysokogórskiej. To on zainicjował przejście w stylu alpejskim trzynastu wielkich ścian w Himalajach (w tym sześciu ośmiotysięczników). Jest też twórcą skali krakowskiej (zwanej również skalą Kurtyki), czyli najpopularniejszej w Polsce skali

Zaloguj się i czytaj dalej za darmo

Zalogowani użytkownicy mają nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów na e-teatrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się.

Tytuł oryginalny

Teatr niczym delficka wyrocznia

Źródło:

Materiał nadesłany

Tygodnik Podhalański nr 39

Autor:

Beata Zalot

Data:

28.09.2019